18 lutego 2010
.

Zdjęcia zrobione przy śmietniku. Kilka głodnych kotów czeka na osobę, która je dokarmia.
Darmowe żarcie tak je rozleniwiło, że nie spojrzą nawet na przechadzające się obok posiłki. Bo po co się męczyć, skoro i tak zaraz przyjdzie darmowe i bez wysiłku.
Taki "zasiłek" w przypadku kotów doprowadził do zaniku instynktu łowcy.
W przypadku ludzi powoduje to demoralizację i uwstecznienie człowieka -- tak jak głodny kot nie ruszy ogona i nie zapoluje, tak człowiek, który dostaje zawsze zasiłek/socjal/dopłaty, za darmo, nie będzie wykazywał inicjatywy, będzie gnuśniał. Bo co ma go zmotywować? Tak, czy siak, będzie miał za co się utrzymać.
Może zamiast słów, małe fotostory. Gwoli wstępu: facet grozi, że wyrzuci dzieciaka przez okno, jeśli nie zostaną spełnione jego żądania. Negocjacje w chińskim stylu:





U nas pewnie zamknęliby ulicę na 12 godzin, negocjowali z porywaczem, a na koniec wydali setki tysięcy złotówek na proces i paruletnie więzienie.
I co tu się dziwić, że ich produkty są tańsze?
Ostatnimi czasy pracuję dość dużo w Excelu 2003. Program ma duże, ogromne możliwości. Jednak brakuje mi kilku ficzerów, które usprawniłyby mi pracę.
A właściwie nie lampa a lampion, bo jasnością świecenia zbliżona jest raczej do tego drugiego.
Potrzebne są:
** Diody, najlepiej działające na napięciu 230V. Ja użyłem (z sentymentu, kiedyś dla nich pracowałem) 14 diodek Moeller M22-LED230-W. O tyle wygodne, że są zamontowane w plastikowej obudowie ze śrubkami do dokręcenia kabelków
W końcu pojawiła się wersja wersja Kadu przeznaczona dla Windowsa.
Jeszcze tylko AmaroK i przestanę potrzebować Linuksa. :)
Jak łatwo wywnioskować z poprzedniego wpisu od niedawna jestem klientem UPC. No i już na starcie dwa problemy: brak dostępu do elektronicznych faktur, oraz niemożność założenie konta w serwisie upc.pl. To to wysłałem maila do pomocy technicznej. Wiedząc, że stopień rozgarnięcia ludzi w takich miejscach jest różny, problem opisałem jak najbardziej łopatologicznie. Niestety, nie doceniłem upcowych pracowników.
Sytuacja wygląda tak: łączę się z Access Pointem o (defaultowym, zapewne) ssid 'linksys'. Nie ma szyfrowania (ani WEP, ani WPA, ani WPA2), IP, maska, brama i DNS ustawiane ręcznie. Wyłączyłem laptopa wprowadzając go w stan wstrzymania, nie rozłączyłem się wcześniej z siecią.
Włączyłem w innym miejscu, gdzie "mojego" 'linksys' już nie było, był za to inny 'linksys'. Te same ssid, inny MAC, zabezpieczony WPA2. I teraz ciekawostka.
Wielka afera z powodu egzaminu gimnazjalnego, który część gimnazjalistów zawaliła. Zawaliła bo nie przerobili wszystkich lektur na zajęciach.
Tagi: egzamin gimnazjum men szkolnictwo szkoła uczniowie wpadka
Tym z Linuksa, czego najbardziej brakowało mi na Windowsie, był Amarok -- najgenialniejszy odtwarzacz muzyki ever. Próbowałem kilku programów, które były do niego podobne, ale żaden nie był w stanie go zastąpić. Doszedłem więc do wniosku, że programem, który najlepiej zastąpi Amaroka będzie... Amarok. Niestety, wersja pod Windowsa jest ciągle w powijakach i nie za bardzo nadaje się do używania. Postanowiłem więc pokombinować i uruchomić wersję linuksową. Udało się. Na dowód -- screen poniżej.
Więc zaczynamy w mediach kolejny festiwal obłudy i hipokryzji.
Czas start.
Tagi: autokar hipokryzja obłuda wypadek żenada
Od rana we wiadomościach w radio i portalach tylko o jednym. O tym, że jakiś kretyn, który popierdalał samochodem 200km/h w miejscu z ograniczeniem do 50km/h wpieprzył się na słup i zabił kolegę.
Gdyby był to jakiś kark czy dresiarz, to pewnie wylądowałby w porannych newsach jako ciekawostka, zapychacz czasu. Wszyscy uznaliby, że sam jest sobie winien i zapomniano by o sprawie.
Ale nie tym razem -- teraz to był Zientarski. On oczywiście nie jest niczemu winien, to wina drogi. To wina dziury. To wina słupa, że tam stał. Ale oczywiście nie wina tego idioty, że poginał 4 razy szybciej niż tam wolno. Jemu wolno, bo prowadzi program motoryzacyjny. Dla niego droga powinna się sama prostować, samochody ustępować z drogi a karetki wyłączać sygnał i spieprzać na pobocze.
Pewnie nie ma co liczyć na sprawiedliwość, na to, że ten morderca, jak wyzdrowieje, stanie przed sądem. Że dostanie mandat. Bo to nie on jest winny, prawda?
Czekam, aż Kaczyński ogłosi żałobę narodową.
Tagi: debil idiota kretyn samochód szaleniec wypadek zientarski
Ostatnio spędzam dużo czasu w drodze do/z pracy, więc mam okazję poobserwować ludzi. Część z nich, tak jak ja, również dojeżdża do pracy, rozpoznajemy się na przystankach, czasem wymienimy jakiś uśmiech, bądź skiniemy sobie głową. Jak podjeżdża autobus, wsiadamy, zajmujemy swoje ulubione miejsce (jeśli jest wolne) i każdy zajmuje się swoimi sprawami (książka, gazeta, dosypianie).
Są jednak grupy uciążliwych ludzi, którzy uprzykrzają podróż.
Tagi: autobus buce kolej komunikacja miejska mzk pasażerowie podróż tramwaj zkm ztm
Permalink 7 komentarzy · Trackback
Moje życie potrwa jakieś 15 lat. Jakiekolwiek rozstanie lub czasowe rozdzielenie z Tobą będzie dla mnie bolesne. Pamiętaj o tym, zanim mnie przygarniesz.
Daj mi trochę czasu na zrozumienie, czego ode mnie oczekujesz.
Upiekłem swój pierwszy w życiu chleb. I nie, nie w World of Warcraft, Tibii czy innych grach. W realnym świecie. Wyszedł w miarę smaczny, ale kruchy. Chyba było za dużo drożdży. Będę musiał popracować nad proporcjami.
Tagi: dni dni tygodnia ranking tydzień weekend
Zdawałem dziś egzamin na wózki widłowe, więc musiałem chociaż pobieżnie przejrzeć przepisy i rozporządzenia. Kilka stron A4 tego co należy a czego nie wolno robić. Część z nich oczywiście oczywista. Znacząca część. Wszystko opisane jak dla idioty. A przecież 90% tego można zastąpić jednym nakazem: MYŚLEĆ podczas prowadzenia wózka. To wystarczy.
Najwyraźniej jednak urzędnicy albo:
- Muszą produkować takie bzdury, żeby nikt im nie zarzucał, że nic nie robią a biorą pieniądze. Bo przecież robią -- produkują rozporządzenia, a że są one całkowicie zbędne, to trudno.
- Uważają ludzi za niemyślące bydło, któremu trzeba krok po kroku wytłumaczyć co i jak, bo sam nie potrafi rozumować. Bo przecież gdyby nie genialny Pan Urzędnik, to kierowca wózka nigdy by nie wpadł na to, że nie należy gwałtownie hamować, bo ładunek może spaść z wideł, prawda? A do odkrycia, że nie należy jeździć wózkiem nieprawnym technicznie to trzeba było pewnie burzy mózgów połowy urzędników w ministerstwie.
I tak naprawdę nie wiem, która z powyższych opcji jest gorsza.
Tagi: absurd biurokracja przepisy rozporządzenia uprawnienia urzędnicy widłowe wózki
Przeniosłem swojego RSSa do FeedBurnera. W związku z tym, jeśli ktoś subskrybuje mojego joggera za pomocą RSS, proszony jest o zmianę adresu feeda na http://feeds.feedburner.com/polinik.
Tagi: feed feedburner rss
To słowo przyszło mi dziś do głowy. Google, Wikipedia i PWNowski Słownik języka polskiego go nie znają. Zastrzegam więc sobie prawa autorskie go niego. ;)
W związku z tym poszukuję zastosowania dla tego słowa. Najbardziej pasuje mi ono do jakiejś potrawy, najlepiej mięsnej. Może jakieś kuleczki z mięsa?