Zdjęcia zrobione przy śmietniku. Kilka głodnych kotów czeka na osobę, która je dokarmia.



Darmowe żarcie tak je rozleniwiło, że nie spojrzą nawet na przechadzające się obok posiłki. Bo po co się męczyć, skoro i tak zaraz przyjdzie darmowe i bez wysiłku.
Taki "zasiłek" w przypadku kotów doprowadził do zaniku instynktu łowcy.
W przypadku ludzi powoduje to demoralizację i uwstecznienie człowieka -- tak jak głodny kot nie ruszy ogona i nie zapoluje, tak człowiek, który dostaje zawsze zasiłek/socjal/dopłaty, za darmo, nie będzie wykazywał inicjatywy, będzie gnuśniał. Bo co ma go zmotywować? Tak, czy siak, będzie miał za co się utrzymać.
Jak pogodzić dwa, nie lubiące się, koty, które raczej unikają swojego towarzystwa i w ramach zawieszenia broni nie zbliżają się do siebie na odległość mniejszą niż 1,5 metra?
Bardzo prosto.

Życie, zwłaszcza te proste, potrafi dostosować się chyba do niemal każdych warunków. Ostatnio w pracy znalazłem, całkiem spore, "krzaczki" mchu. I nie poświęciłbym na to więcej niż 2 sekundy mojej uwagi, gdyby nie to, że wyrosły na całkowicie plastikowym podłożu -- plastikowej pokrywie paletowej.
Stały sobie stosy palet i pokryw na placu, od lat nie ruszane. A że pokrywy były ułożone odwrotnie, to nabierały deszczówki. Jak widać -- wystarczyło.





Na pierwszy rzut oka -- mężczyzna, kobieta, a między nimi twarz podobna do powszechnego wizerunku Jezusa.
Ale jeśli się bliżej wpatrzeć, to nie twarz Jezusa, ale dzieciak siedzący mężczyźnie na kolanach.
Czytaj dalej »
12 października, 2008
Napisane w: Ciekawostki,
Galeria,
Ogólne,
Porady,
Techblog
(0)
Otagowane:
diody,
lampa,
lampion,
led,
moeller,
poradnik,
A właściwie nie lampa a lampion, bo jasnością świecenia zbliżona jest raczej do tego drugiego.
Potrzebne są:
** Diody, najlepiej działające na napięciu 230V. Ja użyłem (z sentymentu, kiedyś dla nich pracowałem) 14 diodek Moeller M22-LED230-W. O tyle wygodne, że są zamontowane w plastikowej obudowie ze śrubkami do dokręcenia kabelków
Czytaj dalej »
Galeria pokazująca różnych ludzkich dziwaków. Nie wiem, czy były "photoshopowane", czy są w oryginalnej postaci.

Czytaj dalej »
A gdyby tak przy zakładaniu rynien popuścić wodze fantazji? Efekt byłby taki jak na obrazkach poniżej.

Niektóre z nich wyglądają tak realnie, że czasami cięzko odróżnić, co jest namalowane, a co jest scenografią.
Czytaj dalej »