Tym z Linuksa, czego najbardziej brakowało mi na Windowsie, był Amarok -- najgenialniejszy odtwarzacz muzyki ever. Próbowałem kilku programów, które były do niego podobne, ale żaden nie był w stanie go zastąpić. Doszedłem więc do wniosku, że programem, który najlepiej zastąpi Amaroka będzie... Amarok. Niestety, wersja pod Windowsa jest ciągle w powijakach i nie za bardzo nadaje się do używania. Postanowiłem więc pokombinować i uruchomić wersję linuksową. Udało się. Na dowód -- screen poniżej.




1 | Crash
20 kwietnia 2008, 16:58:50
To teraz opisz jak :D