Moje życie potrwa jakieś 15 lat. Jakiekolwiek rozstanie lub czasowe rozdzielenie z Tobą będzie dla mnie bolesne. Pamiętaj o tym, zanim mnie przygarniesz.
Daj mi trochę czasu na zrozumienie, czego ode mnie oczekujesz.
Zaufaj mi.
Nie gniewaj się na mnie zbyt długo i nie zamykaj mnie za karę. Ty masz swoją pracę, przyjaciół, rozrywki. Ja mam tylko Ciebie
Mów do mnie czasami. Nawet jeśli nie rozumiem słów, rozpoznaję Twój głos i kiedy do mnie mówisz. Wiedz też, że nigdy nie zapomnę, tego, jak mnie traktujesz.
Zanim mnie uderzysz, pamiętaj, że mam zęby i że mógłbym zmiażdżyć kości w Twojej dłoni, ale podjąłem decyzję, żeby tego nie robić.
Zanim zaczniesz mnie karać, za to, że jestem krnąbrny, leniwy, oporny albo złośliwy, zapytaj sam siebie, czy coś może mi dolegać. Może nie rozumiem, co do mnie mówisz. Może jestem chory. Może nie mam odpowiedniego jedzenia. Może byłem za długo na słońcu. A może moje serce robi się już stare i słabe.
Opiekuj się mną, kiedy będę już stary. Ty też się kiedyś zestarzejesz.
Towarzysz mi w ostatniej podróży. Nie mów "nie zniosę tego widoku" ani "lepiej, żeby to się stało pod moją nieobecność". Wszystko jest łatwiejsze, kiedy ze mną jesteś.
Pamiętaj, bez względu na wszystko, że Cię kocham. Bezwarunkowo.



1 | kaśka
22 lutego 2008, 01:30:47
Ech, ja właśnie prawie rok temu przygarnęłam zwierzaka. Miał wtedy 10 lat, a ja zabrałam go z wydziału weterynarii, gdzie sobie żył w stadku z innymi kotami.
Jest najfajniejszym kotem, jakiego widziałam - i wcale nie dlatego, że już jest mój, tylko ze względu na charakter i rozumek.
Uwielbia, kiedy się do niego mówi. Zaczyna wtedy mruczeć na całego i nie tyle się głaszcze, co się przytula. Przychodzi na wołanie jak pies :-) Nie trzeba go klepać kapciem, żeby zrozumiał, że robi coś źle - stara się tego więcej nie powtarzać, gdy się powie do niego ostrzej "nie wolno" [chociaż właściwie i tak nie ma prawie okazji, żeby to słyszeć :-) ]
Śmieję się, że czyta książki: http://img.nopaste.pl/upload/beryl_47b2f409b42cb.jpg :-)
Mam nadzieję, że będzie mu ze mną dobrze jeszcze dłuuuugo.