22 lutego, 2008
Irytujący pasażerowie.
Napisane w: Narzekanie, Ogólne (0) Otagowane: autobus, buce, kolej, komunikacja miejska, mzk, pasażerowie, podróż, tramwaj, zkm, ztm,
Ostatnio spędzam dużo czasu w drodze do/z pracy, więc mam okazję poobserwować ludzi. Część z nich, tak jak ja, również dojeżdża do pracy, rozpoznajemy się na przystankach, czasem wymienimy jakiś uśmiech, bądź skiniemy sobie głową. Jak podjeżdża autobus, wsiadamy, zajmujemy swoje ulubione miejsce (jeśli jest wolne) i każdy zajmuje się swoimi sprawami (książka, gazeta, dosypianie).
Są jednak grupy uciążliwych ludzi, którzy uprzykrzają podróż.
Stare babcie i dziadkowie
Spotykani masowo na przystankach w okolicach cmentarzy i targowisk. Na przystanku ledwie trzymają się na nogach (ale na pewno nie z powodu ciężkich toreb, które nieraz dźwigają z targowiska), jednak kiedy podjedzie autobus przeistaczają się w wulkany energii. Metamorfoza jednak trwa dość krótko -- do momentu, aż wszystkie siedzenia zostaną zajęte. Wtedy ich stan gwałtownie się pogarsza. Znów wyglądają, jakby stali nad grobem, ciężko sapią i trzęsą się. Bardzo często trzęsąc się, szturchają kogoś młodo wyglądającego, kto akurat siedzi. Jak nie ustąpi miejsca -- zaczną charczeć, sapać jeszcze głośniej i stękać. Tak długo, aż ofiara zmięknie i odstąpi miejsce. Oczywiście, przeważnie nie usłyszy za to podziękowania, bo i po co? Staruszki uważają, że to miejsce im się NALEŻY.
Inną sprawą jest zapach. Stare babcie często po prostu śmierdzą moczem, potem i niepranym ubraniem, dziadkowie zaś naftaliną i stęchlizną jak z piwnicy.
Babunie często dźwigają ciężkie, wypchane niewiadomoczym torby, z którymi "tańczą" gramoląc sie do autobusu i nie bacząc na pasażerów, których obijają po różnych częściach ciała.
"Gimnażeria"
Zaliczam tu i dzieci z gimnazjów i młodzież ze szkół średnich i zawodowych. Jak łatwo się domyśleć, największe skupiska spotkać można właśnie na przystankach w okolicach szkół.
Są to zwykle hałaśliwe grupy, które zachowują się, jakby cały autobus należał do nich. Głośne śmiechy, przekleństwa, żarty oraz komentarze rzucane pod adresem innych pasażerów. Często wzajemne sprzeczki i "wrzuty na starą". Na szczęście, w miarę jak na kolejnych przystankach ubywa członków grupy, pozostali robią się spokojniejsi i cichną.
Komórkowcy
Na pierwszy rzut oka niczym się nie wyróżniają, jednak kiedy zadzwoni im komórka, ujawniają prawdziwe oblicze. Ponieważ uważają, że ich życie prywatne jest niezwykle ciekawe, rozmawiają dość głośno. I tak po paru minutach cały autobus już wie, z kim prowadzona jest rozmowa, jakie egzaminy niedawno były, jak poszły, co słychać u cioci Heli, hemoroidach dziadka Leosia, żylakach babci Jagody, co tam w pracy, w jakim humorze był dziś szef. Oraz mnóstwo innych, niezwykle cennych i interesujących informacji.
Co ciekawe, grupę tę stanowią niemal wyłącznie kobiety. Mężczyźni przeważnie rozmawiają ściszonym głosem, albo ograniczają się do krótkiego "Jestem w autobusie/tramwaju/kolejce, oddzwonię jak wysiądę, na razie". Oczywiście są wyjątki -- głównie "byznesmeni", którzy chyba podbudowują swoje ego rozmawiając głośno o wspaniale prosperującym interesie.
Żule
Podpici, brudni, w starych ciuchach, śmierdzący tanim winem lub denaturatem. Czasem targają ze sobą torby z pustymi butelkami lub puszkami. Nie wyczuwają niechęci innych pasażerów, więc nierzadko do nich zagadują, próbując nawiązać rozmowę. Na szczęście rzadko okazują agresję. Drugim ich "plusem" jest to, że przeważnie nie jeżdżą na długich dystansach -- wysiadają po paru przystankach. Szkoda tylko, że nie zabierają ze sobą swojego smrodu.
Audiofile
Słuchają muzyki. Głośno. Część z nich co prawda w słuchawkach, ale na tyle głośno, że i tak słychać w całym pojeździe. Inni wykorzystują wbudowany w komórkę głośniczek. Za nic mają innych pasażerów, narzucając im swój ulubiony gatunek muzyki. Po ich minie można wywnioskować, że sądzą, że są super-cool, nie zdając sobie sprawy, że reszta podróżnych ma ich za wioskowych głupków.
A Wy? Jakich irytujących pasażerów znacie?




1 | lambchop
22 lutego 2008, 22:53:31
Przesiadacze (najczęściej stare babcie)
Jak tylko zwolni się jakieś miejsce bliżej drzwi to natychmiast się tam przesiadają. Ulubione miejscówki: jak najbliżej kierowcy lub w pierwszym rzędzie obok drzwi.
Wysiadacze
Przepychają się do drzwi na trzy przystanki przed planowanym opuszczeniem pojazdu. Nawet jeżeli jest to ostatni przystanek na trasie.
Nie pozwalający wysiąść
Chcąc wysiąść często najlepszym sposobem byłby "lot" (jak na koncercie) na rękach ludzi tłoczących się na przystanku przy drzwiach autobusu. Nawet jak się uda wysiąść to obowiązkowo dostaniesz po ramieniu z obu stron od przepychających się staruszek.
Browarowcy
Ukradkiem (lub mniej) piją piwo (często ukryte w kieszeniach, w kurtce itp.). Najczęściej występują wieczorami w weekendy i "zaprawiają się" przed imprezami.