04 grudnia, 2007
Bzdurne przepisy.
Napisane w: Ogólne (0) Otagowane: absurd, biurokracja, przepisy, rozporządzenia, uprawnienia, urzędnicy, widłowe, wózki,
Zdawałem dziś egzamin na wózki widłowe, więc musiałem chociaż pobieżnie przejrzeć przepisy i rozporządzenia. Kilka stron A4 tego co należy a czego nie wolno robić. Część z nich oczywiście oczywista. Znacząca część. Wszystko opisane jak dla idioty. A przecież 90% tego można zastąpić jednym nakazem: MYŚLEĆ podczas prowadzenia wózka. To wystarczy.
Najwyraźniej jednak urzędnicy albo:
- Muszą produkować takie bzdury, żeby nikt im nie zarzucał, że nic nie robią a biorą pieniądze. Bo przecież robią -- produkują rozporządzenia, a że są one całkowicie zbędne, to trudno.
- Uważają ludzi za niemyślące bydło, któremu trzeba krok po kroku wytłumaczyć co i jak, bo sam nie potrafi rozumować. Bo przecież gdyby nie genialny Pan Urzędnik, to kierowca wózka nigdy by nie wpadł na to, że nie należy gwałtownie hamować, bo ładunek może spaść z wideł, prawda? A do odkrycia, że nie należy jeździć wózkiem nieprawnym technicznie to trzeba było pewnie burzy mózgów połowy urzędników w ministerstwie.
I tak naprawdę nie wiem, która z powyższych opcji jest gorsza.



1 | pustynny
16 grudnia 2007, 00:45:45
Odpowiedź na Twoje wątpliwości jest prosta.. Jeśli jakiś człowiek przypadkiem zrobi sobie kuku na wózku widłowym, ktoś może uznać, że wina leży na pracodawcy, bo nie uświadomił, że np. jazda bez trzymanki może się skończyć wypadkiem, albo nie wolno wyskakiwać z jadącego wózka.
W takich USA bez odpowiedniego szkolenia można w razie czego zgarnąć niezłe odszkodowanie...
Pozdrawiam.