30 grudnia 2007
Pierwszy chleb.
Upiekłem swój pierwszy w życiu chleb. I nie, nie w World of Warcraft, Tibii czy innych grach. W realnym świecie. Wyszedł w miarę smaczny, ale kruchy. Chyba było za dużo drożdży. Będę musiał popracować nad proporcjami.
Upiekłem swój pierwszy w życiu chleb. I nie, nie w World of Warcraft, Tibii czy innych grach. W realnym świecie. Wyszedł w miarę smaczny, ale kruchy. Chyba było za dużo drożdży. Będę musiał popracować nad proporcjami.
Tagi: dni dni tygodnia ranking tydzień weekend
Zdawałem dziś egzamin na wózki widłowe, więc musiałem chociaż pobieżnie przejrzeć przepisy i rozporządzenia. Kilka stron A4 tego co należy a czego nie wolno robić. Część z nich oczywiście oczywista. Znacząca część. Wszystko opisane jak dla idioty. A przecież 90% tego można zastąpić jednym nakazem: MYŚLEĆ podczas prowadzenia wózka. To wystarczy.
Najwyraźniej jednak urzędnicy albo:
- Muszą produkować takie bzdury, żeby nikt im nie zarzucał, że nic nie robią a biorą pieniądze. Bo przecież robią -- produkują rozporządzenia, a że są one całkowicie zbędne, to trudno.
- Uważają ludzi za niemyślące bydło, któremu trzeba krok po kroku wytłumaczyć co i jak, bo sam nie potrafi rozumować. Bo przecież gdyby nie genialny Pan Urzędnik, to kierowca wózka nigdy by nie wpadł na to, że nie należy gwałtownie hamować, bo ładunek może spaść z wideł, prawda? A do odkrycia, że nie należy jeździć wózkiem nieprawnym technicznie to trzeba było pewnie burzy mózgów połowy urzędników w ministerstwie.
I tak naprawdę nie wiem, która z powyższych opcji jest gorsza.
Tagi: absurd biurokracja przepisy rozporządzenia uprawnienia urzędnicy widłowe wózki
A gdyby tak przy zakładaniu rynien popuścić wodze fantazji? Efekt byłby taki jak na obrazkach poniżej.


Tagi: ciekawe ciekawostki humor niebanalne rynny