Rekomendacje

13 grudnia 2006

Przypowieść o podatkach.

Zapostowano w Ciekawostki o 10:29:40

Załóżmy, że każdego popołudnia 10 znajomych wybiera się wspólnie na obiad do restauracji. Rachunek za cały obiad wynosi 100 zł. Ponieważ cała dziesiątka nie zarabia po równo, a wręcz przeciwnie -- mają bardzo zróżnicowane zarobki, postanowili, że rachunek będą płacić w następujący sposób:

 

  • Czterech najbiedniejszych nie zapłaci nic.
  • Piąty od końca pod względem dochodów zapłaci 1 zł.
  • Szósty -- 3 zł.
  • Siódmy -- 7 zł.
  • Ósmy -- 12 zł.
  • Dziewiąty -- 18 zł.
  • Dziesiąty, najbogatszy z nich wszystkich -- 59 zł.
  • Tak sobie postanowili.

 

Ale pewnego dnia właściciel restauracji oznajmił im:
-- Jesteście takimi dobrymi klientami, że obniżę wam cenę za 10 obiadów o 20 zł.

Więc posiłek kosztował ich 80 zł. Ale ciągle chcieli płacić rachunek w ten sam sposób. Więc 4 najbiedniejszych ciągle jadłoby za darmo.
Pozostałych 6 policzyło, że obniżka, 20 zł, podzielona na 6 daje 3,33 zł, jeśli więc każdemu płacącemu oddać te pieniądze, to właściwie piąty i szósty dostaliby pieniądze za zjedzenie posiłku.

Właściciel restauracji, widząc, że panowie mają problem z podzieleniem kwoty obniżki, zaproponował im, żeby każdy z płacących dostał zwrot proporcjonalny do tego, ile wcześniej płacił. I tak:

  • Czterech najbiedniejszych ciągle jadło za darmo.
  • Piąty, teraz nie płaci nic, tak jak poprzednich czterech.
  • Szósty teraz płaci 2 zł, zamiast 3 zł (obniżka o 33%).
  • Siódmy -- 5 zł, zamiast 7 zł (obniżka o 28%).
  • Ósmy -- 9 zł, zamiast 12 zł (obniżka o 25%).
  • Dziewiąty -- 14 zł, zamiast 18 zł (obniżka o 22%)
  • Dziesiąty -- 49 zł, zamiast 59 zł (obniżka o 16% ).

Pierwszych czterech ciągle je za darmo, a z pozostałej szóstki każdy skorzystał i je taniej niż poprzednio. Jednak kiedy wyszli z restauracji zaczęli porównywać, ile każdy zyskał:
- Dostałem tylko złotówkę z 20 zł -- powiedział Szósty -- ale Dziesiąty dostał połowę, 10 zł!
- Właśnie! Ja też dostałem tylko złotówkę -- przytaknął mu Piąty -- To niesprawiedliwe, że on dostał 10 razy więcej niż ja!
- To prawda! -- dodał Siódmy -- Czemu on dostał 10 zł, a ja tylko 2 zł? Bogaci dostają najwięcej!
- A my nic nie dostaliśmy -- zaczęła krzyczeć pierwsza czwórka -- Ten system wykorzystuje najbiedniejszych!

Cała dziewiątka otoczyła Dziesiątego i dotkliwie go pobiła.

Następnego dnia znów przyszli na obiad. Ale Dziesiąty się nie pojawił. Kiedy przyszło do płacenia rachunku, zorientowali się, że pomimo obniżki ceny, nie są w stanie zapłacić nawet połowy rachunku!

I tak to już jest z podatkami, drodzy prawicowcy, zwolennicy państwa socjalnego i głosiciele "sprawiedliwości społecznej" oraz Dandysie. Bogaci najbardziej zyskuja na obniżce podatków, ale spróbujcie ich opodatkować za bardzo, atakujcie za bycie bogatymi, a następnym razem mogą nie pokazać się przy stoliku. Jest wiele świetnych restauracji w innych krajach.

· Trackback

Komentarze »

  1. 1. Keiran powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 10:33:20

    hihi, bardzo adekwatna historia. Ale nie atakuj prawicy, prawdziwa prawica ma liberalne poglady ekonomiczne. Tylko w naszym kochanym kraju jest jakas taka wykoslawiona

  2. 2. Polinik powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 10:44:20

    Keiran, wiem, że nasza prawica jest bardziej lewicowa niż większość lewicy na świecie, Ale co zrobić? Taka jest u nas terminologia; "Lewica -- post-komuchy", "Prawica -- bardziej komuszy niż post-komuchy, ale obalili komuchów, więc czują się lepsi". :)

  3. 3. sf powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 13:16:16

    Powinni tą przypowieść w kościele przeczytać ;)))

  4. 4. Zax powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 19:20:46

    gr8 ;)

  5. 5. RNS:: powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 19:25:10

    taaak zaczynało się tak niepolsko, a na końcu okazało się bardzo polskie! :-)

  6. 6. Riddle powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 20:41:42

    Dobry wpis. :-)

  7. 7. Shaitan [D4] powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 22:04:53

    BARDZO dobry wpis!

  8. 8. Uzytkownik powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 22:27:09

    Nie mówmy prawica/lewica bo to podziały tradycyjne tak naprawdę nic nie przedstawiające.
    Jestem za dwoma podziałami:
    1) Liberalizm gospodarczy/Interwencjonizm
    2) Liberalizm społeczny/Cenzura

    Co do sprawiedliwości społecznej jestem za - ale tylko z własnej kieszeni (jeśli 10 zgodzi się zapłacić nie tylko za swój posiłek - proszę bardzo - jeśli nie płaci tylko za swój).

    Pozdrawiam

  9. 9. Polinik powiedział(a),

    13 grudnia 2006 o 23:14:20

    Użytkownik:
    A czym "Sprawiedliwość Społeczna" różni się od "Sprawiedliwości"?
    Jeżeli "Sprawiedliwość Społeczna" jest czym innym od "Sprawiedliwości", to jest to po prostu "Niesprawiedliwość".
    A jeżeli to jest to samo, to po co dopisywać "Społeczna"?

  10. 10. ha powiedział(a),

    14 grudnia 2006 o 01:30:00

    mam liberalne poglądy, ale naprawdę podoba mi się ten pomysł, że przyjaciele tak sympatycznie się między sobą umawiają... to piękna wizja i nawet nie popsuje jej to bezsensowne zakończenie, że nagle kogoś pobili

  11. 11. Vinetou powiedział(a),

    14 grudnia 2006 o 09:45:50

    Sprawiedliwość społeczna od sprawiedliwości różni się dokładnie tym:
    http://korwin-mikke.blog.onet.pl/2,ID153973668,index.html

    to jak różnica między piciem w Szczawnicy a szczaniem w piwnicy -> to takie moje najbliższe skojarzenie

  12. 12. Express powiedział(a),

    14 grudnia 2006 o 12:36:17

    Ja bym powiedział inaczej: sprawiedliwość i sprawiedliwość społeczna to jak krzesło i krzesło elektryczne.

  13. 13. Podryw powiedział(a),

    15 grudnia 2006 o 00:07:34

    Genialne! Tekst daje do myślenia. Powinni to wydrukować w gazecie.

  14. 14. sly powiedział(a),

    15 grudnia 2006 o 15:07:38

    słowo sprawiedliwość to by trza w jakim porządnym słowniku opisać, bo chyba w zapomnienie poszło jego znaczenie. Póki co to można go używać podając morały wynikające z bajek, jak się większość zgodzi polska bajką nie jest a już na pewno nie to co się w niej dzieje. tym kończę Czuj Duch

  15. 15. rockyfeler powiedział(a),

    15 grudnia 2006 o 17:45:54

    tylko jak nie wiem co to ma wspólnego z podatkami?

    czemu nie jest powiedziane, że najbogatszy swoje bogactwo zarobił właśnie na wspólnym obiedzie w restauracji, i że najbiedniejsi mają te swoje grosze właśnie od niego bo przez cały obiad zamiast delektować odpoczywać i sobie gawędzić się jedzeniem wypełniali dla najbogatszego papiery?

  16. 16. einer powiedział(a),

    15 grudnia 2006 o 22:00:47

    nie wazne jak zarobil, byl sprytniejszy moze, ma za to placic wiecej? mogliby placic po rowno, to byloby chyba sprawiedliwe?

  17. 17. genja powiedział(a),

    16 grudnia 2006 o 11:23:13

    A tu cenzura jest ?

  18. 18. Adam powiedział(a),

    25 stycznia 2007 o 12:00:51

    Niech do was wreszcie dotrze, drodzy "upraszczacze", że jedynowymiarowa klasyfikacja "prawica-lewica" już dawno przestała mieć rację bytu. Od kilkudziesięciu lat przynajmniej stosuje się pozycjonowanie w dwóch wymiarach: kwestia gospodarcze, kwestie obyczajowe. I tak parszywy PIS jest na przykład na lewicy w płaszczyźnie gospodarczej, na skrajnej prawicy w kwestiach obyczajowych. PO na prawicy w kwestiach gospodarczych i również na prawicy w kwestiach obyczajowych (choć nie tak blisko ściany jak PISuary). SLD było na lewicy w kwestiach obyczajowych i bardzo często na prawicy w kwestiach gospodarczych. Obecna koalicja PIS'u z LPR'em i Samobroną to twór który określać można jako narodowo-ludowo-socjalistyczny. Jak jeszcze raz ktoś będzie upraszczał tak podziały sceny politycznej, to dostanie ode mnie w ryj! ;) Pozdro

  19. 19. rockyfeler powiedział(a),

    08 lutego 2007 o 23:45:15

    Nie ma żadnej sprawiedliwości. Ani kiedy wszyscy dostają porówno, ani kiedy wszystko zatrzymuje ten kto miał spryt jak wykorzystać innych żeby dla niego zarobili. Sprawiedliwość to abstrakcyjne pojęcie. Liczy się tylko efektywność.

  20. 20. Kubuś powiedział(a),

    18 listopada 2007 o 02:46:53

    Błąd rockyfeler. Kwestionując pojęcie "sprawiedliwości", zakwestionowałeś przede wszystkim pojęcie "właśności" w sensie prawnym. Skoro jest tylko efektywność, to najłatwiej walnąć bliźniego pałą w łeb i zabrać sobie jego wypłatę. Maximum sprytu, maximum efektywności. Bliźni się budzi, ale wypłaty nie może odzyskać - no bo nie ma pojęcia sprawiedliwości - ajj, nie powinien był się zachować nieefektywnie i dać się pałą bić po głowie, prawda?

    Taki system istniał w najprymitywniejszych pre-historycznych społecznościach i umarł, okazał się całkowicie... nieefektywny?

  21. 21. matematyk powiedział(a),

    29 listopada 2007 o 18:19:57

    facet troche musisz się pouczyć o podatkach bo takie obracanie kota ogonem to tylko ci z PO potrafią !!!!!!!! U nas bogaci nie płacą żadnego podatku w przeciwieństwie do emeryta dostającego 600zł emerytury . Wiec przestań głupoty pisać i ludziom w głowach mieszać, już to TVN i PO zrobiło wystarczajaco, przez ostatnie dwa lata !!!

  22. 22. Polinik powiedział(a),

    29 listopada 2007 o 18:30:28

    matematyk: Ależ głupoty opowiadasz. Ciągle się nie możesz pogodzić z porażką wyborczą Kartofla i jego przybocznych?

  23. 23. efka powiedział(a),

    02 grudnia 2007 o 19:40:55

    Poczytajcie kochani Stanisława Michalkiewicza i jego świetną książkę "Ulubiony ustrój Pana Boga" to wiele wam wyjaśni.

  24. 24. Marek powiedział(a),

    17 lutego 2008 o 12:51:32

    Chyba powinno być "drodzy lewicowcy", prawda? Choć - oprócz UPR - cała scena polityczna w Polsce jest gospodarczo lewicowa, to chyba tekst odnosi się do ogólnych definicji.

  25. 25. Polinik powiedział(a),

    17 lutego 2008 o 22:08:13

    Nie, właśnie "prawicowcy". W Polsce to partie prawicowe chcą podwyżek podatków dla tych zarabiających najwięcej.

  26. 26. thi powiedział(a),

    03 sierpnia 2008 o 22:30:55

    Nie takie genialne jak się wydaje. Cieżko to przełożyć na sytuację rzeczywistą. Nie ma takiej w Polsce.
    Podatki płaci każdy, nawet najbiedniejszy kupując chleb płaci część jego ceny zwaną VAT.
    Nikt też bogatych nie bije bo to oni raczej biją biednych.

  27. 27. Polinik powiedział(a),

    04 sierpnia 2008 o 08:19:32

    thi:
    Bicie bogatego jest tu przenośnią dla podwyższania podatków dla najbogatszych i powszechnej niechęci bądź nienawiści ze strony biedniejszych, obrzucania epitetami. "Jak bogaty i stać go na prywatny jacht i samolot to na pewno złodziej a pieniądze ma, bo ukradł".

    A poza tym to jakoś nie słyszy się o sytuacjach, żeby to biedaków na ulicach bili bogaci panowie w garniturach i Roleksach, żeby mu ukraść komórkę i portfel.

  28. 28. Ozi powiedział(a),

    27 października 2008 o 11:03:42

    Można pokusić się o dokładniejsze przedstawienie kosztów gdy są w 9. Byłoby bardziej przejrzyste.

Dodaj komentarz