Taka zmiana czasu w weekend traci swój urok. Nie ma tej przyjemności, że można pospać sobie godzinę dłużej zanim zadzwoni budzik.
Skoro nie muszę iść rano na uczelnie, mogę wstać sobie o której mi się podoba. Tracę wtedy tą satysfakcję, że mogę pacnąć rano budzik i pospać jeszcze godzinę.



1 | pesymizm
30 października 2006, 14:17:58
Nawet tego dziś nie odczułam :(
Rano nie widać różnicy :P
7 to nadal 7 ;]