15 października 2006
Settlers II 10th Anniversary Edition
Tak jakoś po cichutku wyszła jakiś czas temu jubileuszowa wersja wspaniałej gry, jaką jest Settlers II. Czym różni się ona od pierwotnej wersji? Silnikiem graficznym pracującym w 3D oraz muzyką i efektami dźwiękowymi przystającymi do naszych czasów. Cała reszta została bez zmian.
Osobiście uważam Settlers II za najlepszą część z całej serii, kolejne edycje nie wciągneły już mnie tak bardzo, jak "dwójeczka". Brak dróg, możliwość bezpośredniego sterowania wojakami, konieczność budowania domków dla osadników zbyt, jak na mój gust, "uRTSiły" tą grę.
W rocznicowej edycji prawie wszystkie zasady rozgrywki zostały bez zmian, zmieniono tylko grafikę i otoczkę dźwiekową. Zatem ciągle musimy dobrze rozplanować drogi, rozstawienie budynków militarnych, aby jak najlepiej wykorzystać potencjał naszych żołnierzy oraz porządnie zaprojektować cała strukturę zaplecza gospodarczego, aby nie było przestojów w produkcji.
Oczywiście, są też drobne zmiany w systemie gry, ale sa bardzo drobne, więc w zasadzie nie zmieniają systemu gry, który znamy z oryginalnej wersji. Zmiany, które zauważyłem to:
- Możliwość ewakuacji żołnierzy z budynku militarnego -- opuszczą oni wtedy budynek i wrócą do bazy lub magazynu, stojący budynek wciąż będzie rozszerzał nasze granice. W ten sposób nie ma potrzeby marnowania żołnierzy wewnątrz kraju, gdzie i tak przeciwnik nie zagraża.
- Można, jeśli tylko jest miejsce, rozbudować budynek militarny do lepszej wersji (baraki do strażnicy, strażnicę do wieży strażniczej, a tą do fortecy). W czasie rozbudowy budynek wciąż pełni swoją funkcję a żołnierze wciąż w nim stacjonują. Bardzo przydatna opcja, zwłaszcza, kiedy potrzebujemy wzmocnić się przy granicy.
- Katapulty mają słabszą celność, zwłaszcza na duze dystanse. O ile w pierwotnej wersji czasami nie trafiały, tak tu czasami trafiają. Na szczęście na mniejsze odległości ich celność jest wysoka.
- Możemy w każdej chwili sprawdzić ile punktów życia zostało żołnierzowi, w dodatku nie uzupełniają się one automatycznie, kiedy rycerz schowa się do budynku, trzeba odczekac (krótką) chwilę, żeby wyzdrowiał.
- W każdym budynku widnieje informacja, jakie narzędzie jest w nim używane, co produkuje i ile półproduktów jest w nim zgromadzonych.
- Chatki rybackie łowią ryby o wiele dłużej, zanim oznajmią, że wszystko zostało wyłowione.
- Wiadomości nie dostajemy juz za pomocą gołebii pocztowych, nie trzeba klikać, żeby je odczytać -- wyświetlane sa w górnej części ekranu. Widać to na screenach niżej.
- Wyjaśniony został też brak kobiet -- osadnicy wiedli szczęśliwe i spokojne życie, aż spotkało ich tajemnicze nieszczęście -- ich kobiety zniknęły, bydło padło, nadeszła szarańcza a resztę zbiorów pochłonęła susza. Osadnicy wyruszyli statkami na ich poszukiwania, lecz z powodu sztormu rozbili się na nieznanym terenie. I tak zaczęła się ich tułaczka od portalu do portalu. W swej podróży napotykają inne narody, które również zostały powalone podobnymi nieszczęściami. Nasi osadnicy muszą rozwikłać tą tajemnicę, żeby odzyskać swoje żony.
Tak, celem każdej misji znów jest dotarcie do portalu przenoszącego na kolejną wyspe. Pech w tym, że przeważnie jest on głęboko na terytorium naszego przeciwnika., którego trzeba pokonać. A nie jest to tak łatwe. Ta wersja gry jest zdecydowanie trudniejsza od poprzedniej. Z początku misje są dośc proste, lecz poziom trudności wzrasta z każdą kolejną. Trzeba mądrze zaplanować wojnę i poczekać z konfrontacją na odpowiedni moment.
Jeszcze kilka słów o grafice. Jest naprawdę śliczna. Postacie,
budynki i sceneria wykonane są z dużą starannościa, widać krzaczki,
kepki traw.

Ponieważ jest to pełne 3D kamerę możemy przybliżać do gruntu:

Możemy też nią obracać, żeby ogarnąć całe nasze państwo:

Muzyce i efektom dźwiękowym nie można nic zarzucić.
Przygrywająca melodia pasuje klimatem do gry, przeważnie jest
spokojna, lecz kiedy zaczyna się walka między rycerzami zmienia się
w żywsza i bardziej agresywną, więc od razu wiemy, kiedy zostaniemy
zaatakowani.
Efekty dźwiękowe również są wykonane starannie, z każdego budynku
wydobywają się odgłosy pracy -- piła w tartaku, skrzypienie z młyna
i odgłosy kucia z kuźni.
Settlers II 10th Anniversary Edition jest wszystkim, czego może chcieć fan "dwójeczki" -- stara gra we współczesnym opakowaniu, bez zbędnego majstrowania, udziwniania i dodawania opcji, jakie często ma miejsce w innych remake'ach starych hitów (UFO Aftermatch się kłania). Drobne zmiany właściwie bardziej są uzupełnieniem luk z pierwowzoru niż faktycznymi zmianami w rozgrywce.
Dla mnie ocena jest jasna -- 10/10.


1. phenomenon powiedział(a),
15 października 2006 o 16:08:13
10/10 :]
Szkoda tylko, ze mój komputer nie pozwala na gre z detalami na poziomie ... dobrym :)
Noo.. w zasadzie.. na dzień dzisiejszy ledwo idzie w ogóle.. ale co tam :P
2. Sabayon powiedział(a),
17 października 2006 o 16:19:42
Grafika na screenach nie powaliła. Ale i tak kupię ;-)) Grałem - póki co - tylko w trójkę, i - choć szybko mi się znudziła - grało się fajnie.