Rekomendacje

18 lipca 2006

Lipcowa praca.

Zapostowano w Ogólne o 21:25:26

Wróciłem, już ze spływu, było super (jak zawsze). Gorąco polecam wszystkim. Świetna zabawa, przeważnie fajni ludzie, ładna przyroda, organizatorzy też w porządku.

A teraz podłapałem pracę jako ratownik na miejskiej plaży. W sumie też jest fajnie -- ciepło, słonecznie, aż tak dużo roboty nie ma, a towarzystwo też fajne. :)
Pracuję w godzinach ~12.00 - 20.00, więc w necie dostępny jestem ok 21.00 -- jakby co. :)

08 lipca 2006

Urlop.

Zapostowano w Ogólne o 08:48:45

Wybywam na tydzień na spływ kajakowy. :)
Będę w następną sobote. :)

06 lipca 2006

O tym jak to bardzo brakuje krwi.

Zapostowano w Narzekanie o 15:26:28

Obejrzałem w grudziądzkiej kablówce reportaż o tym jak strasznie brakuje krwi do transfuzji (jak co roku o tej porze), o odwoływanych operacjach, dzwonieniu do dawców w naglych wypadkach, żeby przyjechali oddać, itp.
No to pomyślałem, że zanim zacznę jeżdzić po wakacyjnych imprezach to skoczę oddać moją krew.
I tu niespodzianka. Okazało się, że w tym 100-tysięcznym mieście tak bardzo brakuje krwi, że ofiarne panie pracują w nadgodzinach, żeby tylko jak najwięcej osób mogło oddac ten płyn. W efekcie ich ciężkiej pracy krew można oddac aż 2 razy w tygodniu!
Żeby w szpitalu nie można było oddać krwi o każdej porze dnia i nicy to naprawdę skandal, zwłaszcza w przypadku takiej dramatycznej sytuacji, jaką pracownicy szpitala przedstawiali w telewizji.
No chyba, że w Grudziądzu jednak krwi nie brakuje, a lamenty w TV to tylko taka podpucha. Tylko po co?

04 lipca 2006

Wizyta u internisty.

Zapostowano w Narzekanie o 17:15:57

Poszedłem do przychodni po pieczątkę do legitymacji Ratownika WOPR, że jestem zdrowy, że mogę ratownikować.
Scena jak ze skeczu Halamy i Kamysa. Najpierw lekarz zrobił duuuże oczy, był młody, widać pierwszy raz się z czymś takim spotkał.
Potem zapytał, jakie badania miałem ostatnim razem. To poinformowałem, że to było symboliczne badanie, typu osłuchanie (osłuchał mnie stetoskopem), ciśnienie (praktykantka zmierzyła mi ciśnienie) i zapytanie o ogólny stan zdrowia (zapytał jak się czuję i czy mi nic nie dolega).
Zagryzałem policzki, żeby nie parsknąć za śmiechu. :)
Ale przynajmniej było bezstresowo i szybko. :)
Dobrze, że nie zapytałem ile płacę -- 10, 20 czy może 50. :)

PS. A dla Pani z Rejestracji piętno -- jak przyszedłem to pierdoliła o głupotach przez telefon z koleżanką, jak mnie rejestrowała to pierdoliła o głupotach przez telefon z koleżanką, nawet jak wyszedłem z gabinetu po 10 minutach to pierdoliła o głupotach przez telefon z koleżanką. I na bank nie na swój koszt, bo jak już wychodziłem to słyszałem, ze kończyła pierdolić o głupotach przez telefon z koleżanką kończąc rozmowę tekstem "Basiu, to ja za chwilę znowu oddzwonię".

03 lipca 2006

Czym się różni aktorka porno od prostytutki?

Zapostowano w Ogólne o 17:57:37

No właśnie? Czym?
Jedna i druga bierze pieniądze za to samo. Najprawdopodobniej obie nie mają z tego zbyt dużej przyjemności.
Różnica taka, że "aktorka" pieniędze bierze od trzeciej osoby, w przypadku prostytutki pieniądze pochodzą od "współkopulacza".
No i prostytutka (przeważnie ;)) nie jest filmowana. :)

01 lipca 2006

Ładna fortunka z Jogger Bota.

Zapostowano w Ogólne o 02:32:38

"Nie zrywaj nici przyjaźni
Bo nie wiesz czym grozi zerwanie.
Choć nitkę zwiążesz
Węzeł na zawsze zostanie."